© 2020 created with webwavecms.com

Rejestracja telefoniczna/sms: 508 720 694

Rejestracja on line: info@teleporadarodzinny.pl

 

 

 

Pandemia Covid-19 w sposób znaczny przyczyniła się do zwiększenia zaburzeń depresyjnych i lękowych w populacji na całym świecie.

 

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia oraz ONZ alarmują, że ilość pacjentów cierpiących z powodu depresji i zaburzeń lękowych rośnie lawinowo.

Problem zaburzeń depresyjnych w Polsce jest jednak traktowany marginalnie. Pacjenci z zaburzeniami depresyjnymi często nie mogą liczyć na fachowe wsparcie w ramach systemu opieki. Problemy depresyjne często są bagatelizowane i spychane na dalszy plan w leczeniu pacjenta. Systematyczna terapia psychologiczna, jak również dostęp do najnowszych leków pozostaje nadal znacznie ograniczony.

 

 

W sposób powolny rośnie świadomość społeczna narastającego problemu depresji, a jej rozpoznawalność wychodzi nieśmiało z ciemnych zakamarków naszych domów. Stygmatyzacja chorych leczonych psychiatrycznie nadal nie pomaga w niesieniu pomocy cierpiącym pacjentom. W wielu miejscach naszego kraju osoby leczące się psychiatrycznie z powodu depresji są wciąż źle postrzegane i nie spotykają się z tak potrzebnym im zrozumieniem i wsparciem.

 

Eksperci z ONZ zwracają uwagę, że w czasie pandemii COVID-19 wiele osób doświadcza uczucia niepokoju, związanego z izolacją społeczną, obawą przed zakażeniem, a także utratą członków rodziny. Wiele osób straciło lub też straci w najbliższym czasie swoje miejsce pracy. Niepewność co do przyszłości potęgowana jest również przez liczne fałszywe doniesienia o koronawirusie, którymi jesteśmy codziennie bombardowani w mediach społecznościowych.


ONZ wylicza że: na depresję cierpi już 264 milionów ludzi na świecie.

 

Na szczęście w dobie pandemii COVID-19 o problemie depresji rozmawia się coraz głośniej.

Powstają programy wsparcia finansowane ze środków Ministerstwa Zdrowia, infolinie a w wielu miejscach działają bezpłatne konsultacje psychologiczne.

 

 

 

W jaki sposób można rozpoznać u siebie depresję?

 

Pierwsze objawy depresji są często bagatelizowane zarówno przez samych pacjentów jak i ich rodziny.

Spadek nastroju, niechęć do podejmowania codziennej aktywności czy zaburzenia snu są przypisywane stresom w pracy, ogólną sytuacją w okresie pandemii i innym niepowodzeniom życiowym.

Granica między odczuwaniem smutku, czy lęku z tego powodu, a początkiem depresji jest bardzo płynna.

 

W diagnostyce depresji wsparcie przynoszą nam ogólnie dostępne testy psychologiczne, które możemy sami wykonać w domu.

Testy różnią się w zależności od wieku pacjenta. Dla osób dorosłych dostępna jest skala depresji Becka. Skala ta, zwana testem BECKA – to skala samooceny służąca do przesiewowego rozpoznawania u siebie objawów depresji. Można ją rozwiązać w kilka minut:

 

Test depresji Becka

 

Dla młodzieży przygotowano skalę Kutchera, którą również można rozwiązać samemu w domu. Skala znajduje się w linku:

 

 

Skala depresji Kutchera dla młodzieży

 

Skale oceny depresji to dość ogólne, ale bardzo przydatne narzędzia w rozpoznawaniu depresji.

W zależności od otrzymanej punktacji osoba badana będzie wymagać dalszej opieki psychologicznej, a w przypadku znacznych objawów depresyjnych również porady lekarza psychiatry.

 

Warto zadbać o kondycję naszej psychiki i nie odkładać na później ewentualnego leczenia pamiętając o tym, że to właśnie ona jest siłą napędową w naszym codziennym życiu.

 

 

 

 

Depresja w czasach epidemii - zapomniany problem?

28 lutego 2021